Zamieszkać w zabytku

Spektakularne ruiny
Podczas rodzinnej podróży do Włoch, zaplanowałem, że ostatni nocleg spędzimy w La Posta Vecchia - cichym, położonym na wybrzeżu hotelu w Ladispoli około 25 km na północ od Rzymu.

La Posta Vecchia należy do tej niewielkiej grupy hoteli, które nie tylko znajdują się w pobliżu starych budowli i historycznych odkryć, ale po prostu same są zabytkami.

Willa wybudowana około 1640 roku, należąca kiedyś do J. Paula Getty, dziś jest zajazdem z dziewiętnastoma pokojami umeblowanymi antykami i gobelinami. Przez otwarte okna do pokoju wpada orzeźwiająca bryza i, jako jedyne dźwięki, szum wiatru i fal. Pobyt w hotelu to również dodatkowy, niespodziewany prezent: możliwość zajrzenia w życie codzienne sprzed 2000 lat.
La Posta Vecchia

Kiedy w latach 60. Getty kupił to miejsce i brał udział w jego renowacji, robotnicy odkryli, że ruiny willi z II w. przed naszą erą mogły należeć do rodziny Juliusza Cezara. Dzisiaj hotelowi goście mogę oglądać pozostałości po willi i inne starożytne znaleziska w małym, prywatnym muzeum urządzonym w podziemiach hotelu.

Obecny właściciel La Posta Vecchia, Robert Scio, powiedział, że ruiny były głównym powodem, dla którego w 1980 roku kupił willę. Prace archeologiczne w tym miejscu wciąż trwają, raz w tygodniu organizowane są wykopaliska.

- To jest za razem problem i bogactwo Rzymu - powiedział Scio. - Gdziekolwiek kopiesz, zawsze coś znajdujesz!

Najbardziej interesująca jest dachówka z fragmentem napisu "Ceasar". Przez głowę przebiega myśl - czy to możliwe? - Raczej nie - twierdzi Scio. Najbardziej znany z cezarów żył gdzie indziej i jest o wiele bardziej prawdopodobne, że to ktoś, kto pracował dla rzymskiego cesarza mieszkał w tej willi, ale kto wie...

La Posta Vecchia Palo Laziale (39-06) 9949501 lapostavecchia.com

19 pokoi i apartamentów w sezonie można wynająć od 320 euro. Hotel jest zamknięty przez część stycznia, cały luty i marzec.
Auberge Saint-Antoine

Auberge Saint-Antoine to luksusowy hotel z 95 pokojami położony w pobliży Rzeki Świętego Wawrzyńca w samym sercu starego Quebeku. To tutaj w okolicy zdominowanej przez opuszczone magazyny i parkingi, rodzina Price w 1992 roku kupiła teren, by zbudować hotel. - Wykopaliska rozpoczęły się po znalezieniu artefaktów zaledwie kilka cali pod powierzchnią - powiedział Evan Price, współwłaściciel hotelu.

- Okazało się, że to jedno z najbogatszych pod względem archeologicznym miejsce w mieście - dodał.

Cała rodzina właścicieli pasjonuje się historią (ojciec Prica, Tony Price, jest założycielem muzeum militariów w mieście), więc zdecydowali, że zbudują hotel w trzech fazach, dając najpierw archeologom 10 lat na wykopaliska. W międzyczasie rodzina oddała władzom miasta prawo własności wszystkich znalezisk zachowując jednocześnie prawo do prezentowania odkryć w swoim hotelu.

W efekcie setki z ponad 5000 znalezionych artefaktów jest wystawionych na pokaz. Belkowanie z oryginalnego doku rzecznego z 1600 roku jest używane jako recepcja, a część murów i doków można zobaczyć w środku budynku. Małokalibrowe działo długie na trzy stopy i datowane na około 1700 rok broni hotelowego lobby.

Większość artefaktów jest wystawiona jak w muzeum, w podświetlonych gablotach w ścianach, ale to, gdzie są prezentowane, zależy od roku, w którym powstały. Sześciopiętrowy hotel jest podzielony według historycznego podziału - od 1660 roku do dziś.

Każdy pokój ma nazwę, obok każdych drzwi jest prezentowany artefakt odpowiedni dla ery, którą reprezentuje piętro. Każdy obiekt ma dołączony dokładny opis. W pokojach kolejne elementy znalezisk są osadzone w stolikach nocnych np. w jednym z pokoi jest stary klucz i pasujący do niego zabytkowy zamek.

- Archeolodzy to detektywi historii - mówi Price - Z małego kawałka wykopaliska potrafią wyczytać wielką historię. I dodaje, że goście hotelu bez żadnych dodatkowych opłat mogą wziąć udział w dwudziestominutowym oprowadzeniu po wszystkich zabytkowych znaleziskach.

Auberge Saint-Antoine 8, rue Saint-Antoine, Quebec (418) 692-2211 saint-antoine.com

Pokoje kosztują od 269 do 259 dolarów kanadyjskich, apartamenty od 349 do 999 dolarów.
Hotel Mbweni

Hotel w ruinach w Mbweni położony jest koło Stone Town na Zanzibarze, 25 mil od wybrzeża Tanzanii. Trzynaście pokoi hotelowych ma widok na ocean i prywatną plażę. - Kiedy właściciel hotelu w 1990 roku kupił ziemię, która otacza ruiny zabudowań misjonarskich z XIX w., dookoła rosły tylko drzewa mangowe i palmy - mówi Flo Montgomery, szef marketingu hotelu. Teraz na czterech akrach ogrodów dookoła hotelu rośnie 150 gatunków drzew palmowych około 600 gatunków roślin, w tym przyprawy takie jak goździki i cynamon, z których słynie Zanzibar.

Ruiny wraz z ogrodem powstały jako miejsce, gdzie anglikańscy misjonarze uczyli niewolników wyzwolonych przez marynarkę brytyjską. - Żołnierze uwalniali ludzi ze statków z niewolnikami, które cumowano przy brzegu wyspy - opowiada Montgomery. Osada została wybudowana w 1873 roku, ale w ostatniej dekadzie XX w. budynki zaczęły popadać w ruinę.

Hotel ustabilizował ruiny i dołożył dach nad długim skrzydłem. Dodatkowo, miejsce, gdzie kiedyś była kaplica, zostało wyczyszczone i jest używane do organizacji przyjęć i wesel.

- Naszemu szefowi zależy na zachowaniu kawałka historii Zanzibaru - powiedział Montgomery.

Mbweni Ruins Hotel Zanzibar, Tanzania (255 24) 223-1832 mbweni.com

Pokoje kosztują od 200 do 240 dolarów za noc.
Pousada de Sao Tiago

Pousada de Sao Tiago została zbudowana w 1981 roku na koniuszku półwyspu Makau wewnątrz i ponad ruinami Fortaleza da Barra - twierdzy, gdzie Jezuici i armia portugalska broniła ujścia Rzeki Perłowej przed atakami piratów i wtargnięciem innych Europejczyków.

Fort został zbudowany po 1600 roku i użycza swojego wejścia hotelowi - szklane drzwi są osadzone w wysokim na 30 stóp wale obronnym, a klatka schodowa pnie się w tunelu wewnątrz grubych ścian, po których spływa źródlana woda. Każdy pokój jest inny. Sklepienia i wykafelkowane ściany są wciśnięte w grube na 6 stóp mury fortecy. Każda z 23 sypialni ma balkon i urządzona jest mahoniowymi portugalskimi meblami.

Wewnątrz hotelu zachowana jest kaplica Sao Tiago (św. Jakuba) wybudowana w 1740 roku dla żołnierzy strzegących fortu. Święty Jakub był patronem portugalskiej armii. Legenda głosi, że pomnik świętego ożył pewnej nocy, by ochronić fort, jego miecz i tarcza były uniesione w górę, a na butach znaleziono błoto pozostałe po patrolowaniu terenu przed świtem. Po tym jak Święty cmoknął pewnej nocy wartownika, który zasnął na służbie, dowódca wyznaczył żołnierza, by codziennie czyścił buty postaci na pomniku. W kaplicy ze św. Jakubem są organizowane wesela.

Pousade de Sao Tiago Avenida da Republica, Fortaleza de Sao Tiago da Barra, Makau (853) 2837-8111 www.saotiago.com.mo

Maura J. Casey

Muzyczne lato na Ursynowie

Muzyczne lato na Ursynowie

Koncertem „Najpięknie arie i pieśni Luciano Pavarottiego”,11 lipca rozpoczęło się muzyczne lato na Ursynowie. Tytuł koncertu może nieco mylić, ponieważ mistrz Luciano nie był kompozytorem, zapewne organizatorzy mieli na myśli pieśni i arie, które Pavarotti lubił i najczęściej wykonywał...

Czytaj dalej

Szlak Przygody dotarł do Sandomierza

Szlak Przygody dotarł do Sandomierza

Powiat sandomierski już oficjalnie stał się częścią świętokrzyskiego Szlaku Przygody. Nazwę i przebieg kolejnego odcinka Szlaku ustalono podczas spotkania, które odbyło się w „mieście ojca Mateusza”.

Czytaj dalej

Rozbitek...

Rozbitek...

Szukam śladów Piętaszka
co odciśnięte w kryształach piasku
nadają kierunek moim myślom...
Podążam za nimi
wyczekując obietnicy
rychłego spotkania...

Czytaj dalej

Varius Manx wraca na scenę!

I wszystko jasne! Odkryliśmy wielką tajemnicę zespołu Varius Manx, który po czterech latach wraca na scenę. Sparaliżowaną Monikę Kuszyńską (30 l.) zastąpi młodziutka artystka Anna Józefina Lubieniecka (22 l.).

Czytaj dalej

Australia powitała już Nowy Rok

Australia powitała już Nowy Rok

Australia w czwartek o godzinie 14 czasu polskiego powitała Nowy Rok. Tradycyjnie uczczono nadejście 2011 roku spektakularnymi fajerwerkami w porcie w Sydney.

Czytaj dalej

W Polsce zarabia się najwięcej

W Polsce zarabia się najwięcej

W roku 2010 zysków z funduszy nie trzeba było szukać daleko. Najwięcej dały bowiem zarobić fundusze inwestujące w akcje polskich spółek.

Czytaj dalej

 

Agencja social media

Biuro wirtualne

 

Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies. Więcej informacji tutaj . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych - RODO. Tutaj znajdziesz treść naszej nowej polityki a tutaj więcej informacji o Rodo